W związku z dużą liczbą pożarów ponawiamy apel dotyczący dbania o urządzenia grzewcze na paliwo stałe.

Powiększ obraz

Od 1 stycznia tego roku do 6 lutego na terenie powiatu powstały 42 pożary z czego: 24 to pożary budynków mieszkalnych, 4 pożary warsztatów. Z prawdopodobnych przyczyn powstania pożaru 22 przypadki to niesprawne przewody kominowe (nieczyszczony przewód dymowy, nieszczelny komin itp.). Dlatego jeszcze raz ponawiamy apel, który wystosowaliśmy 4 stycznia 2016r. o sprawdzenie drożności i szczelności przewodów kominowych zwłaszcza, że zbliża się kolejna fala ochłodzenia.

Często zapominamy o okresowym czyszczeniu przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych). Taką czynność należy przeprowadzać: w przypadku palenisk opalanych paliwem stałym np. kominki, piece kaflowe itp. — nie rzadziej niż cztery razy w roku (częściej w okresach wzmożonego użytkowania paleniska – zimą), dla palenisk opalanych paliwem ciekłym lub gazowym — nie rzadziej niż dwa razy w roku, a kanałów wentylacyjnych — nie rzadziej niż raz w roku. Czyszczenia przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych) w budynkach jednorodzinnych możemy dokonać sami – we własnym zakresie, pod warunkiem, posiadania odpowiedniej wiedzy, właściwych narzędzi oraz sprawności fizycznej. Pamiętajmy jednak, że w tych okresach kiedy dachy, pokryte śniegiem i lodem, są bardzo śliskie. W związku z tym korzystajmy z fachowej pomocy wykwalifikowanego specjalisty kominiarza. Weryfikacją prawidłowego wykonania czyszczenia przewodów kominowych będzie brak pożaru sadzy w kominie w najbliższym okresie czasu – oby jak najdłuższym – do następnego czyszczenia.

Rozsądek podpowiada, że w okresach wzmożonych mrozów, przy intensywniejszym spalaniu materiałów silnie dymiących, należy zwiększyć częstotliwość czyszczenia tych przewodów. Zaniechanie czyszczenia przewodu dymowego może doprowadzić do osadzania się na wewnętrznych ściankach komina dużej ilości sadzy, która ze względu na swój skład (praktycznie czysty węgiel) może się zapalić. Pożar w kominie powoduje wzrost temperatury od 800 do 1200°C. Pomyślmy, że żar w kominie dzieli od pomieszczeń jedynie cienka ścianka z cegły, z której często zbudowany jest komin!

Pamiętajmy, informacja pisemna w postaci „opłaty za usługi kominiarskie” nie jest potwierdzeniem właściwego stanu technicznego urządzeń. Użytkowanie niesprawnych urządzeń grzewczo-kominowych, stosowanie nieodpowiedniego opału lub niewłaściwe prowadzenie procesu palenia przy niewłaściwej wentylacji (z małą ilością dostarczanego powietrza), przyczynia się do powstania zagrożenia dla osób przebywających w danym obiekcie, jak też dla obiektów znajdujących się obok.Bardziej istotną sprawą są duże straty materialne właścicieli (czasem dorobek całego życia) związane z występowaniem takich pożarów, które jeżeli zostaną na czas zauważone i zgłoszone, w najlepszym przypadku kończą się tylko na wygaszeniu paleniska i pożaru sadzy w kominie. Niestety, w większości przypadków dochodzi do zapalenia się dachu bądź poddasza i innych pomieszczeń.

Gdy się zdarzy, że zapalą się sadze, najlepiej wezwać straż pożarną. Nie wolno wlewać wody do komina, ani przykrywać wylotu, gdyż przyrost ciśnienia spalin może rozsadzić komin. Półśrodkiem jest sypanie do palącego się komina piasku. Warto pamiętać o tym, że należy jak najszybciej wygasić palenisko, przez odcięcie dopływu powietrza oraz wybranie żaru.

Starajmy się wyciągać właściwe wnioski z pożarów, które dotknęły dziś lub kiedykolwiek kogoś z Twoich bliskich, czy też sąsiadów. Zrób wszystko, by Cię ominęły. Dlatego też zadbaj o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny, ponieważ od stosowania się do powyższych rad może zależeć Twoje zdrowie i życie. Czasami wystarczy tak niewiele, może jedynie odrobina przezorności.